„Wileńska epopeja 1 LO” Dzień 4

Zapewne wszyscy jesteście ciekawi,
Gdzie klasa nasza dzisiaj zabawi.
Trasa od wioski do wioski wiedzie,
Radosna ekipa busem już jedzie.
Na pierwszy ogień meczet dość mały,
Jeden z dwóch, które w Polsce zostały.
To tu w Bohonikach siedziba stara,
Pierwszego na ziemiach polskich Tatara.
Kolejnym przystankiem są Kruszyniany,
W nich na zielono meczet malowany.
Obok na wzgórzu cmentarz się wznosi,
To mizar tatarski próbę czasu znosi.
Po dalszej podróży, choć upał srogi,
Grupa wstąpiła w monastyru progi.
Nad miastem zwanym Supraśl klasztor góruje,
Od dawien dawna w chorale przoduje.
Dawniej funkcje pełnił obronne,
Dziś jest to miejsce raczej ustronne.
Na koniec synagoga w Tykocinie została,
Niestety obecnie w remoncie jest cała.
Ostatnie to miejsce na trasie zwiedzania,
Teraz wracamy już do Poznania.
Zachodzą ostatnie promienie słońca,
Wycieczka nasza dobiega końca.
Nikt z nas nie wątpi, że warto było,
Wilno nas wszystkich za serce chwyciło.
Miasto to piękne jest bez wątpienia,
Jego uroda nie do przyćmienia.
Kto raz je zwiedził ten nic nie stracił,
Jedynie o wspomnienia piękne się wzbogacił.
My zaś tych wspomnień mamy bez liku,
Bać się możemy pamięci zaniku.
Kto zaś ma czas, niech auto bierze,
I do Wilna jedzie. Polecamy szczerze!!!

Zdjęcia w galerii- zapraszamy