Niepowtarzalna noc w szkole

To była naprawdę długa i radosna noc, którą wspólnie spędzili uczniowie z klas pierwszych gimnazjum wraz z wychowawcami.

Wreszcie można było porozmawiać bez limitu czasu o sprawach bardziej i mniej ważnych (niestety, nie możemy zapewnić, że udało się to zrobić na zapas), wypróbować siły umysłowe w grach planszowych lub sprawdzić kondycję i skuteczność podczas gry w tenisa stołowego lub po prostu być ze sobą.

Nowy dzień rozpoczęliśmy modlitwą adwentową. Wschód słońca (późny na szczęście) przypomniał nam, że po przyjemnościach czekają nas obowiązki. W salach trzeba było posprzątać, a nie było to łatwe zadanie, gdyż dopiero teraz odczuliśmy kryzys i brak snu; niektórzy więc sprzątali jakby we śnie,  który ich na chwilę zmorzył i to dopiero na samym końcu.

Byli wśród nas tacy, którzy prosto ze szkoły spieszyli na ministrancką zbiórkę lub jechali w odwiedziny do rodziny. Ale wszyscy będziemy mieć dobre wspomnienia.

To kiedy następne „nocowanko” w szkole?