Gościnny Poczdam

Już po raz trzeci, dzięki pani dr Justynie Krauze-Pierz, zabrzmiały dźwięki instrumentów, na których grali gimnazjaliści z Helmholtz Gymnasium i młodzież z naszych salezjańskich szkół.

W piątek, 17.01.2014 roku, o godzinie 7:30 osiemnastoosobowa grupa uczniów z naszej Szkoły, wraz z opiekunkami panią Arletą Lehwark i panią Beatą Gizelską, wyjechała na warsztaty Big-Bandowe do Poczdamu.

Droga autokarem była bardzo przyjemna. Kilometry dzielące nas od celu podróży pokonywaliśmy w miłej atmosferze, między innymi dzięki graniu na gitarach i śpiewaniu. Z niecierpliwością czekaliśmy na rozpoczęcie warsztatów i już o godzinie 12:30 byliśmy na miejscu. Orkiestra z Niemiec i nasza grupa muzyczna nie chciały z niczym zwlekać, dlatego po przywitaniu zaczęto przygotowania do koncertu. Niektórzy ćwiczyli grę na instrumentach, inni… rozmawiali z nowo poznanymi osobami, by w ten sposób ćwiczyć komunikację w obcym języku. W przerwach pomiędzy próbami mieliśmy okazję zjeść ciepły posiłek, a po ich zakończeniu zostaliśmy odebrani przez rodziny z Niemiec.

Spotkaliśmy się ponownie przy stacji metra, by wspólnie udać się do opery w Berlinie na operetkę Johanna Straussa „Die Fledermaus” („Zemsta Nietoperza”). Po długim, a jednocześnie ciekawym spektaklu, powróciliśmy do Poczdamu i pojechaliśmy do domów niemieckich rodzin. Zmęczenie dawało już o sobie znać.

Następnego dnia, w sobotę, zebraliśmy się w szkole na „Drzwiach Otwartych”. Podczas koncertu publiczność mogła wysłuchać kilku utworów w wykonaniu uczniów z Polski i z Niemiec. Goście wsłuchiwali się w melodię Tanga „Silbando”, „Marsza Weselnego” i „Skyfall” Adele. Wysłuchali także nowej aranżacji „Cry Cry” Oceany. Po udanym występie zjedliśmy obiad i udaliśmy się na ostatnią już próbę pod dyrygenturą pana Knuta Andreasa. Pobyt w szkole zakończyliśmy wypiciem kawy bądź herbaty oraz poczęstunkiem we wspólnym gronie. Kolejnym punktem programu było zwiedzanie pięknego Poczdamu. Pan przewodnik i nasza koleżanka opowiadali o historii tego miejsca. Podziwialiśmy urokliwe uliczki. Tu holenderscy goście z pewnością poczuliby się „jak w domu”. Przed mszą świętą mieliśmy okazję trochę się ogrzać i wypić ciepłą herbatę. O godzinie 19:00 odebrali nas rodzice naszych kolegów i koleżanek. Z nimi spędziliśmy pozostałą część dnia.

Ostatni dzień naszego pobytu za granicą był zorganizowany według planu goszczących nas rodzin, które brały pod uwagę to, na co mieliśmy ochotę. Niektórzy oglądali panoramę Berlina z wieży telewizyjnej, jednak większość grupy postanowiła zobaczyć Biosferę. To miejsce, gdzie zgromadzono dużo ciekawych gatunków roślin oraz zwierząt. Następnie udaliśmy się do nowej części zamku Neue Palais, przy którym zorganizowaliśmy sobie krótki spacer po słynnym parku Sanssouci. Niestety, wkrótce po tym przyszedł czas na pożegnanie.

Myślę, że każdy, kto uczestniczył w warsztatach, wrócił z nich zadowolony. Nasi „sąsiedzi” byli bardzo gościnni. Przyjęli nas tak ciepło, że czuliśmy się jak członkowie ich rodzin. Mam nadzieję, że my przyjmiemy ich równie godnie w przyszłym roku w Poznaniu i będziemy bawić się razem tak samo świetnie.

Zapraszamy do galerii.