Bruksela wita!

To niezwykłe miasto. Zazwyczaj kojarzy się z instytucjami Unii Europejskiej. Uczestnicy wyjazdu studyjnego wraz z  panią Lidią Bąkiewicz, 1 marca mogli przekonać się, że to nie jedyne atrakcje, jakie można tam zobaczyć.

Wyjazd był nagroda za osiągnięcia, dobre wyniki w nauce i zaangażowanie w pracę na rzecz innych. W tym roku wyróżnieni zostali: Barbara Skora, Aleksandra Sucharska i Daniel Sutkiewicz.

Chętnie skorzystaliśmy z zaproszenia pana posła Filipa Kaczmarka i odkrywaliśmy tajemnice Brukseli.

Dwunastogodzinna, nocna podróż bardzo nas wyczerpała, ale szybko o tym zapomnieliśmy, kiedy zobaczyliśmy Atominum – monumentalny model kryształu żelaza, powiększony 156 miliardów razy. Ozdabia dzielnicę Laeken na przedmieściach Brukseli od 1958 roku. Miał być symbolem naukowych i technologicznych osiągnięć „wieku atomu”.
Niezapomniany był także spacer po Starym Mieście. Z zachwytem przyglądaliśmy się Grand Place, który został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Uważnie oglądaliśmy także słynną figurkę Manneken Pis. Chłopiec jest bardzo często ubierany przez różne instytucje kulturalne i rzemieślnicze oraz delegacje państwowe. Niestety, nie mogliśmy się o tym przekonać. Stroje można obejrzeć w Muzeum Miasta Brukseli. Do czerwca 2007 roku zgromadzono ich aż 789.

Podróże kształcą nie tylko poprzez poznawanie zabytków. Niektórzy z uczestników wycieczki pierwszy raz w życiu spróbowali owoców morza. Małże i krewetki szczególnie chętnie zajadała Basia. Była to bardzo wyborna kolacja, ale postanowiliśmy jeszcze porozpieszczać nasze podniebienia – z przyjemnością skosztowaliśmy gofra belgijskiego w polewie czekoladowej. Tym „słodkim akcentem” zakończyliśmy pierwszy dzień pobytu w Brukseli.

W programie wyjazdu znajdowały się oficjalne spotkania. Wizytę w Parlamencie Europejskim wzbogacił pan Filip Kaczmarek, który ciekawie opowiadał o swojej działalności. Mogliśmy spojrzeć na tę instytucję z nieco innej perspektywy. Wszystko dzięki dynamicznym i interaktywnym ekranom multimedialnym. To one zabrały nas w podróż w czasie – śledziliśmy historię integracji europejskiej. Mogliśmy też jeszcze bardziej uświadomić sobie, jak Unia Europejska wpływa na nasze codzienne życie.

Gmach Parlamentu w Brukseli jest położony w samym sercu dzielnicy europejskiej. W pobliżu znajdują się inne instytucje unijne, takie jak Komisja Europejska i Rada Ministrów. Widoczna z oddali Szklana Kopuła wieńczy gmach główny, w którym znajduje się izba plenarna, gdzie mogliśmy wejść bez problemu. Okazało się, że po dwóch latach remontu był to pierwszy dzień, w którym instytucję udostępniono zwiedzającym. Zatem szczęście nas nie opuszczało. Mogliśmy zobaczyć na własne oczy, jak wyglądają obrady Parlamentu Europejskiego.
W czasie posiedzenia posłowie używają języków narodowych. Wszystkie wystąpienia są tłumaczone dzięki niewielkim i poręcznym przewodnikom multimedialnym, które można odpowiednio ustawić. Dzięki temu każdy poseł może uczestniczyć w obradach w tym samym czasie.

W dzień wyjazdu do Poznania odwiedziliśmy Europejską Stolicę Młodzieży  Antwerpię
Jest to największe miasto portowe tego kraju i drugie po Rotterdamie w Europie.  Miejscowość ta to również największy na świecie ośrodek szlifierstwa diamentów.

Zwiedziliśmy Zamek Het Steen. Byliśmy również na stacji kolejowej, która w rankingu amerykańskiego Newsweeka zajęła czwarte miejsce. Doceniono jej wyjątkową architekturę. Stacja przypomina kocioł. Ma wiele poziomów zwieńczonych szklanym dachem, który w słoneczne dni pięknie oświetla cały dworzec. Jego zabytkowe i klasyczne elementy harmonijne współgrają ze sobą, co daje bardzo interesujący efekt. 

Kolejnym ciekawym miejscem jakie zwiedziliśmy był Chinatown. Jest to dzielnica chińska, w której znaleźliśmy sklepy, restauracje i  bary, charakterystyczne dla tego miejsca . Można tu kupić różne produkty spożywcze  kuchni chińskiej.
Nie mogło nas zabraknąć również  w domu Rubensa – wybitnego barokowego malarza. Budynek usytuowany jest przy ulicy Konlveniersstraat. Później doszliśmy także do Groenplatz, gdzie stoi pomnik Rubensa. Stąd już tylko kilka kroków dzieliło nas od katedry.

W drodze powrotnej wstąpiliśmy ostatni raz do jednego z wielu sklepików z czekoladkami, by przypomnieć sobie smak belgijskich pralinek. Mamy nadzieje, że kiedyś będziemy mogli ich znów spróbować. Wrócimy do tego wyjątkowego miasta, by jeszcze raz zobaczyć wszystkie piękne miejsca i zabytki Brukseli.

Bardzo dziękujemy panu Filipowi Kaczmarkowi, że zechciał się z nami spotkać, wzbogacił nasza wizytę w Parlamencie Europejskim. To dzięki Panu posłowi mogliśmy zwiedzić i poznać to piękne i wielokulturowe miejsce.

Zapraszamy do galerii.