Pierwsze wspomnienia lecą od Byłych Wychowanków Salezjańskich :)

Trzy wspomnienia Marysi Frasunkiewicz

💛Ze szkołą byłam związana bardzo długo. Można powiedzieć, że 1️⃣2️⃣ lat w jednej szkole to dużo… może nawet za dużo… Jak co roku na Dzień Nauczyciela była organizowana Gala Belfer. Tak się składa, że odkąd ona istnieje tak co roku (dopóki nie skończyłam szkoły) brałam w niej aktywny udział. Najlepszą częścią tego wszystkiego były zdecydowanie próby. Tak… litry potu💦, bolące mięśnie, zwichnięte kostki. Jednak czasami bywało tak, że po prostu szło się do szkolnego sklepiku z gadem w nazwie i oczywiście na terenie szkoły – kupowało same zdrowe przekąski🍡🍬🍭🌭🍫, po których trzeba było kupić nową sukienkę👗na występ, bo inne okazywały się w złym rozmiarze😂. Następnie wracało się do sali, żeby ćwiczyć💃🤸‍♀️… albo po prostu siedzieć na podłodze, rozmawiać 🗣, snuć plany i podnosić się, gdy usłyszy się kroki na korytarzu. Cóż…
tak się rodzą DOBRE WSPOMNIENIA I PRAWDZIWE PRZYJAŹNIE❗️
💛Jak wszyscy wiemy w naszej szkole są szafki. Niestety pojawiły się one dopiero w moim ostatnim roku uczęszczania do tej szkoły. Jednak mimo to jestem wdzięczna, że mogłam doświadczyć tego wspaniałego uczucia, gdy po ośmiu godzinach lekcji wrzucam wszystkie książki📚 do szafki i wracam do domu z pustą torbą. Potem wieczorem okazuje się, że było jakieś zadanie domowe, a zeszyt został w szafce… ups… Szafki w naszej szkole są duże. Niestety nie tak duże, by zmieścić moje biodra. Na szczęście biodra moich przyjaciół już nie są takie jak biodra Beyonce, dlatego też musiałyśmy sprawdzić, czy mieszczę się w tych metalowych cudach. To się nazywa zmęczona kreatywność, czyli kreatywność po ośmiu godzinach nauki.
💛W każdej tandetnej amerykańskiej komedii to co dzieje się w damskiej toalecie zawsze ma ogromny wpływ na fabułę filmu. U nas w szkole damska łazienka (zwłaszcza ta na drugim piętrze) to ważnie miejsce. To tam wymieniało się wszystkimi plotkami, spisywało zadania domowe, płakało, bo znowu przełożono sprawdzian albo po prostu załatwiało się potrzebę… w końcu to łazienka. Dla mnie jednak to miejsce jest związane z jednym wyczesanym wspomnieniem. Mówi się, że gdy kobieta zmienia swoją fryzurę✂️✂️ to zamierza zmienić swoje życie. Ja w tej sytuacji akurat nie zamierzałam zmieniać swojego życia, ale zamierzałam zmienić długość włosów mojej przyjaciółki. Tak… damska toaleta to też salon fryzjerski. To były czasy… kiedy jeszcze nie było kamer🎥. Potem tylko po cichutku schodziło się po miotłę🧹 do naszych wspaniałych woźnych i pozamiatane🧹. Ta szkoła wiele mnie nauczyła. Także tego, że jeżeli w życiu mi nie wyjdzie, to mogę śmiało otwierać salon fryzjerski😍. Trzy iskierki napisałam💥💥💥. Mam nadzieję, że nic nie podpalę….😂 A jak już to serca moich czytelników 😂